środa, 5 czerwca 2019

#100 "Więcej niż pocałunek" - Helen Hoang


Nagroda Goodreads dla najlepszej książki roku 2018 w kategorii Romans

Jedna z 50 najbardziej wyjątkowych powieści roku 2018 według „Washington Post”

Top 100 książek Amazona w roku 2018

Jedna z najlepszych książek na lato według „Elle


Takie zachęcające hasła możemy przeczytać w sieci o dzisiejszej premierze od Wydawnictwa Muza. Byłam niezwykle ciekawa historii przedstawionej w „Więcej niż pocałunek”, zwłaszcza że stanowi ona literacki debiut amerykańskiej autorki Helen Hoang. Co myślę o książce, która w wyścigu o najlepszy romans 2018 roku pokonała taką „starą wyjadaczkę” jak Colleen Hoover? Przekonajcie się.



  


Tytuł – „Więcej niż pocałunek"
(oryg.The Kiss Quotient)
Autor – Helen Hoang
Tłumaczenie - Paweł Wolak
Wydawnictwo – Muza 
Liczba stron – 477
Wydanie pierwsze – 2019
ISBN – 978-83-2871-204-1




Stella Lane mogłaby być typową trzydziestoletnią kobietą. Mogłaby … ale nie jest. Jej największą pasją są liczby, matematyka, algorytmy. Swój ścisły umysł wykorzystuję na co dzień, pracując jako ceniona specjalistka od ekonometrii. Spełnienie zawodowych ambicji nie przekłada się jednak na jej życie uczuciowe. Przyczyna problemów w nawiązywaniu relacji z mężczyznami nie leży po stronie samej Stelli, a choroby z którą się zmaga – Asperger. Poza rodzicami, nikt nie wie o tym z czym na co dzień musi się zmagać kobieta. Stella stara się żyć normalnie i unikać sytuacji w których pojawiałyby się objawy choroby do których należą m.in. nadwrażliwość lub zbyt niska wrażliwość na niektóre bodźce, w szczególności temperaturę, hałas, zapachy;  silny stres gdy coś przebiega niezgodnie z planem lub schematem czy też problemy z komunikacją oraz odczuwaniem i rozumieniem emocji.

Nasza bohaterka podejmuję w końcu odważną decyzję - aby przełamać się i poprawić swoje kontakty damsko-męskie potrzebuję pomocy profesjonalisty – kogoś kto w "te klocki" bawi się na co dzień – faceta do towarzystwa. On nauczy ją jak fizycznie i psychicznie poprawić relację z płcią przeciwną, aby kiedy już pozna ona kogoś interesującego, nie czuła się nieprzygotowana i zestresowana.

I tak w życiu Stelli pojawia się Michael.

Mężczyzna, którego życie nie rozpieszczało, a kiedyś musiał zrezygnować z wielkich marzeń, aby pomóc rodzinie teraz w każdy piątek dorabia jako facet do towarzystwa. Gdy pojawia się na spotkaniu z nową klientką jest przygotowany na wszystko, ale nie na młodą, ładną i skromną kobietę. A pierwsza myśl jaka pojawia się w jego głowie po zobaczeniu Stelli to: dlaczego u diabła taka kobieta jak ona, chcę uprawiać seks z obcym facetem, skoro powinna mieć chłopaka albo męża.

I tak zaczyna się relacja, która dla Stelli - światem której zawsze rządziły liczby, staje się początkiem czegoś kompletnie niespodziewanego, czegoś co wymyka się matematyce.

„Więcej niż pocałunek” to historia, którą czyta się naprawdę szybko. Jeden dzień i byłam po lekturze książki. Zdecydowanym plusem historii jest fakt, że autorka zdecydowała się podjąć trudne wyzwanie, jakim było wykreowanie głównej bohaterki cierpiącej na zespół Aspergera. Czytelnik może naocznie przekonać się z jakimi trudnościami zmaga się chory.

Michael jako główna męska postać kupiła swoim urokiem osobistym, poświęceniem dla rodziny i niecodzienną jak na męskich bohaterów książek pasją – projektowaniem i szyciem ubrań.

I choć sama nie przyznałabym tej książce tytułu najlepszego romansu 2018 roku, za jaki uznana ona została przez czytelników portalu Goodreads, to jest w niej coś urokliwego, niezwykłego i oryginalnego.

P.S. Przyznam się wam, że jestem fanką oryginalnej okładki i tytułu.

                                        Za możliwość recenzji i egzemplarz książki serdecznie dziękuję 
                                                                        Wydawnictwu Muza!

3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wkrótce będę czytała tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo. Muszę przyznać, że zaciekawił mnie wątek z facetem do towarzystwa. Chyba zainteresuję się tą książką. Muszę też stwierdzić, że polska okładka przy oryginalnej wypada bardzo,bardzo blado...
    Pozdrawiam, Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń